Pączki przygotowywane przez moją mamę co roku na Tłusty Czwartek. Przez wiele lat bałam się tego przepisu, ale w tym roku się zawzięłam. W środę zrobiłam z jednej porcji ciasta, ale do czwartku nie dotrwały (tak moim mężczyzną smakowało) więc musiałam zrobić jeszcze raz. Były pyszne, szczególnie tę, które zrobiłam z dżemem z czarnej poprzeczki (zabrakło mi marmolady).
Składniki na około 40 sztuk:
- 1 kg mąki pszennej
- 50 g świeżych drożdży
- 100 - 150 g cukru
- 500 ml mleka
- 6 żółtek
- 1 całe jajko
- 5 - 6 łyżek oleju lub 100 g masła
- pół laski wanilii (lub małe opakowanie cukru wanilinowego)
- 40 ml spirytusu
- sok i skórka otarta z 1 cytryny
- pół łyżeczki soli
Dodatkowo:
- tłuszcz do smażenia
- konfitura do nadziania
- cukier puder do posypania lub lukier
Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z rozczynem z drożdży.
Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Po tym czasie wyrośnięte ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Formować ręcznie - odrywać kawałki ciasta, odważyć około 50 g na każdy pączek {w tym momencie można je nadziać konfiturą lub dżemem: kawałek ciasta lekko spłaszczyć, na sam środek nałożyć 1 pełną łyżeczkę dżemu, dokładnie skleić by nadzienie podczas smażenia nie wydostało się na zewnątrz}, uformować kulki, następnie odłożyć je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką pszenną. Pączki przykryć i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 20 - 25 minut w zależności od temperatury; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).
Smażyć w głębokim tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na złoty kolor. Wyjąć, osączyć na papierowym ręczniczku, posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz